sobota, 30 maja 2015

Taras z drewna egzotycznego

Ostatnie dwa dni spędziłem na układaniu tarasu z drewna egzotycznego. Wybór klienta padł na gatunek bangkirai. 
Taras położony jest na dużym balkonie - ponad 12 m2. Poprzednio leżały tam gołe płyty chodnikowe co było raczej nieciekawe. Po dokładnym wymierzeniu okazało się, że będą stanowiły idealne podłoże do montażu tarasu (nachylenie, uskok, możliwość montażu wkrętów).
Pracę zacząłem od położenia legarów. Same legary również są z bangkirai'u i maja wymiary 42x70mm. Przygotowałem w nich otwory pod wkręty montażowe. 




Następnie przez otwory nawierciłem otwory w płytach pod wkręty mocujące Spax-Ra. Legary są położone na podkładkach izolujących Spax-D.



Po ułożeniu legarów wziąłem się za docinanie desek tarasowych na odpowiednie długości. Balkon ma uskok ściany czyli belki musiały mieć odpowiednio długości 242,5 oraz 165 cm. To miejsce jest widoczne bezpośrednio z drzwi balkonowych na wprost wejścia. Postanowiłem zatem zacząć układanie właśnie od tego uskoku by uzyskać ładny efekt wizualny.
Dodatkowo podłoga balkonu też ma uskok - przy drzwiach jest kawałek ściany i jest on powyżej reszty balkonu. Jednak wysokość legaru + podkładka świetnie zniwelowały te nierówności. Końcówka deski tarasowej leżąca na progu ma również przymocowaną podkładkę, także nie dotyka bezpośrednio kafelek i jest idealnie dopasowana.
Deski tarasowe mają wymiary 21x145 mm z delikatnym ryflowaniem od góry. Do mocowania desek użyłem systemu ukrytych połączeń Sihga DielenFix. Mocowanie łączników to żmudna praca, ale efekt końcowy jest znakomity - od góry nic nie widać i powierzchnia deski pozostaje gładka. 
Przy okazji tego całego wkręcania muszę stwierdzić, że po raz kolejny świetnie sprawdziła się wiertarko-wkrętarka Bosch GSR Ve-2-Li. Jej moc pozwoliła bezproblemowo wkręcać duże wkręty do betonu, a trwałość baterii 4Ah sprawiła, że na całą budowę zużyłem niecałe 2 baterie. Naprawdę rewelacyjnie, także polecam wszystkim zainteresowanym.




Udało się tak wymierzyć, że na obu końcach pozostały naprawdę minimalne szczeliny i nie było potrzeby docinania desek na szerokość. Dodatkowo grubość desek została tak dobrana by pasowała do obramowania drzwi balkonowych i była minimalnie poniżej krawędzi spływu.

Całość tarasu po zakończeniu układania prezentuje się następująco:





To jeszcze nie jest koniec prac. Teraz taras zostanie oczyszczony i dwukrotnie zaolejowany. Ja dodatkowo wykonam skrzynki na donice i już niedługo zaprezentuję Wam efekt końcowy.

1 komentarz: